Rzecz o szortach.

Rzecz o szortach.

Robi się coraz cieplej, coraz więcej z nas, decyduje się założyć szorty zamiast długich spodni. Dlatego postanowiłem napisać kilka słów na ten temat.

Na początek troszkę historii ;)…

Pod koniec XIX wieku szorty, wtedy nazywane bermudami (nazwa funkcjonuje do dziś), nosili młodzieńcy – uczniowie szkół. Dorośli mężczyźni bermudy zaczęli zakładać dopiero w okolicach 1900 roku i to tylko do gry w golfa, nieco później szorty miały swój debiut na kortach tenisowych (1932rok).

Troszkę później, ze sportu przeniosły się do elitarnych klubów, gdzie wraz z marynarką, stanowiły znak przynależności do takowego klubu. Po wojnie szorty wyszły na ulicę, i w niezmienionej długości i formie funkcjonują do dziś.

Długość szortów powinna się kończyć ok 7,5 cm przed kolanem. Wszystko co krótsze to spodenki, a co dłuższe, to po prostu za krótkie spodnie. Szerokość też nie powinna zbyt duża ale jednocześnie szorty nie mogą być dopasowane.

Na wszelkiego rodzaju wyjścia „na ulicę”, zakładamy szorty jednolite lub w kratę, bermudy w niezliczoną ilość kolorowych palm są dobre na plażę, tak samo jak wszelkie rodzaju krótkie spodenki, kąpielówki czy też spodenki do biegania.

Pamiętajmy ulica to nie plaża, dlatego też,  do szortów nie zakładamy pod żadnym względem klapek.

Idealnym obuwiem są mokasyny, trampki, espadryle lub skórzane sandały, i na Boga, panowie do tego typu obuwia nie nosimy skarpetek!!! ( wyjątkiem są krótkie stopki noszone do mokasynów lub trampek)

A co założyć na górę? Koszulę z długim rękawem, rękaw w ciepłe dni wywijamy, nie nosimy koszul z krótkim rękawem, bo to nie koszule, i nie mają wg mnie, nic wspólnego z elegancją. T-shirt też nie pasuje do szortów. Jeśli nie lubicie klasycznych koszul, noszonych do szortów, to wyjściem z sytuacji jest koszulka polo. Na chłodniejsze dni, fajnie skomponuje nam się z bermudami, casualowa marynarka lub bawełniany cienki sweter czy też lekka kurtka.

Szorty pasują do stylizacji typowo dziennych, nie do wieczornych wyjść do restauracji.

 

 

 

 

 

 

 

zdj.Magda Lassota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *